środa, 21 października 2015

Krem ochronny Bambino - dla cery z niedoskonałościami :)

Witajcie :) Dziś kilka słów o kremie, który znają zapewne wszystkie mamy. A może i Wy pamiętacie go jeszcze z dzieciństwa ? ;) Mimo tego, że okres niemowlęcy dawno już mam za sobą, skusiłam się na zakup kremu ochronnego Bambino ;) Podkreślam "ochronnego", ponieważ jeszcze możecie spotkać się z wersją pielęgnacyjna.

Pojemność : 75 ml
Cena : ok. 6 zł


Krem ochronny Bambino delikatnie pielęgnuje wrażliwą skórę niemowląt, chroni przed szkodliwymi wpływami środowiska - wiatru i promieni słonecznych. Łagodzi podrażnienia, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych. Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji niemowląt i małych dzieci. Wszystkie kosmetyki Bambino posiadają pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka oraz atest PZH. Dzięki zawartości tlenku cynku, talku i olejów mineralnych zapobiega powstawaniu stanów zapalnych oraz skutecznie łagodzi wszelkie podrażnienia skóry. Tlenek cynku dodatkowo sprawie, że krem chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych: wiatru, zimnego i suchego powietrza oraz promieni słonecznych (faktor 4). Nie zawiera konserwantów ani barwników.


Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Ceresin, Talc, Zinc Oxide, Sorbitan Sesquioleate, Glycerin, Magnesium Sulfate, Lanolin Alcohol, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Lactis Acid, Parfum.

  • Konsystencja kremu jest dość ciężka, tłusta - na pierwszy rzut oka może odstraszyć osoby, które mają cerę tłustą/mieszaną/skłonną do wyprysków. Jednak taka cera także wymaga odpowiedniego nawilżenia. Zwykle skupiamy się na wysuszeniu tych niedoskonałości, boimy się świecenia cery i nadmiaru sebum. A to błąd !
  • Krem Bambino oczywiście ma bardzo ładny zapach, który kojarzy się z produktami dla niemowląt. 
  • Krem sprawia że cera jest idealnie nawilżona,  nie ma zaczerwienień, żadnych podrażnień, suchych miejsc. Nie zauważyłam aby zatykał pory. Uspokaja cerę. Rozjaśnia przebarwienia. Bardzo fajnie radzi sobie z wypryskami!
  • Krem stosuje na noc na całą cerę, Delikatnie go wklepuję, staram się nakładać małą warstwę. Bardzo często w ciągu dnia także sięgam po ten kremik - gdy chodzę bez makijażu po domu. Nakładam go jedynie na moje miejsca problematyczne tzn. jakieś przebarwienia, wypryski. 
  • Na początku na cerze pozostaje biała warstwa, ale po chwili ładnie się wchłania. 
  • Polecam go nakładać na usta, w trakcie mrozów ;) Świetnie sobie radzi ze wszelkimi popękanymi miejscami. 
  • Bardzo często po depilacji męczą mnie podrażnienia, świąd - wtedy także krem Bambino przychodzi z ratunkiem. 
  • Nie nadaje się pod makijaż ;) Jedynie punktowo na jakieś niedoskonałości. 
  • Najlepszy efekt widzę, gdy krem nakładam na noc na całą buzię. Rano po przebudzeniu jej wygląd jest nienaganny. Cera jest świeża, promienna, nie widać żadnych niedoskonałości.
  • Mam go zawsze pod ręką - jeden noszę w torebce, a drugi leży przy toaletce. 
  • Jest bardzo wydajny.

10 komentarzy:

  1. Lubię ten krem i często używam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh tak, znam ten krem :) Jednak bałabym się go użyć do swojej problematycznej cery. Zgadzam się że podstawowym błędem jest wysuszanie niedoskonałości, a wtedy sprawiamy ze skóra wydziela jeszcze więcej sebum i wszystko kręci się wkoło. Także trzeba to wysuszanie i nawilżanie równoważyć ;)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi niestety strasznie zapchał cerę ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, nie!!! okropnie zapycha, ale na pięty lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkty dla dzieci zazwyczaj dobrze sie sprawdzaja rowniez w starszym wieku :)

    Pozdrawiam
    http://dookola-swiata-w-jeden-dzien.blogspot.ch/

    OdpowiedzUsuń
  6. kupiłam ostatnio spore opakowanie w biedrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy bym nie powiedziała, że jest odpowiedni do cery z niedoskonałościami. Muszę spróbować. Zapraszam do nas www.dazzlingbookofstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze nam towarzyszy odkąd mamy dzieci :)

    OdpowiedzUsuń